Akcje

Nie ma nic bardziej niebezpiecznego, jak gonitwa za racjonalnym sposobem inwestowania w nieracjonalnym świecie.”
J.M. Keynes

Inwestycje giełdowe – słowa, które w wielu osobach budzą skrajne emocje. U jednych wywołują strach przed utratą kapitału, innym kojarzą się z ogromnymi zyskami – nikogo jednak nie pozostawiają obojętnym [3]. Pierwszą czynnością, po podjęciu decyzji o zmierzeniu się z rynkiem papierów wartościowych, winno być sięgnięcie do kilku ważnych pozycji literatury z tego obszaru działalności. Z całości dostępnych wybrano pozycje najbardziej pasujące do przesłania, myśli i wizji autora witryny. Pierwszą z nich jest Inteligentny Inwestor Benjamina Grahama uzupełniony o cytaty Warrena Buffetta, które również warto poznać – zobacz. Następnie, Zenon Komar i dwa tomy Sztuki spekulacji po latach oraz Alexander Edler Zawód inwestor giełdowy nowe ujęcie. Warto również poznać Wspomnienia gracza giełdowego Edwin Lefevre i konsekwencje jakie wiążą się ze zmaganiem z rynkiem papierów wartościowych.

Podejście do zakupu akcji może mieć dwojaki charakter bardziej długo lub krótkoterminowy.

  1. W podejściu długoterminowym (inwestycyjnym) osoba dokonująca zakupu akcji uznawana jest bardziej za inwestora, aniżeli spekulanta, bo wiąże się z majątkiem wybranej spółki długoterminowo i nabywając akcje tej spółki, staje się ułamkowym właścicielem jej majątku. Oznacza to, że traktując taką inwestycję, powinno się wcielić w rolę jej potencjalnego właściciela i realizować przyjęte przez zakupem scenariusze rozwoju i wzrostu wybranej spółki. A to oznacza, że przed jej podjęciem należałoby poznać fundamenty i organizację funkcjonowania wybranej spółki. Powszechnie mówi się o analizie finansowej. Następnie, można zainteresować się wyceną przedsiębiorstwa i dopiero wówczas, na podstawie wyrobionej, subiektywnej opinii podejmować świadome decyzje inwestycyjne.
  2. W ujęciu krótkoterminowym (spekulacyjnym) osoba dokonująca zakupu akcji również staje się jej ułamkowym właścicielem, lecz interesuje ją tylko krótkoterminowa zmiana ceny akcji, szybki zarobek na zmianie kursu i pozbyciu się ich z zyskiem. W tym ujęciu inwestycja staje się bardziej spekulacją i charakteryzuje się nieco innym podejściem, gdyż potencjalny nabywca akcji skupia się na krótkoterminowej zmianie ceny, określa konkretny poziom zysku jaki chce zrealizować i straty, którą ewentualne zaakceptuje. Na drugi plan schodzi analiza fundamentalna i wewnętrzna wartość spółki (jej wycena), a inwestor/spekulant w większym stopniu koncentruje się na analizie technicznej i krótkoterminowej zmianie ceny akcji.

Na rynku pieniądze przepływają od aktywnych do cierpliwych.”
W. Buffett

Wysokość wkładu kapitałowego winna być, tylko tą częścią budżetu, którą można stracić. Na inwestycje kapitałowe winny być przeznaczone wolne środki, zachowując przynajmniej roczny poziom oszczędności w gotówce, lub jej ekwiwalentach. Mając zagwarantowany „dach nad głową”, stałe źródło dochodów, dobry stan zdrowia i wyedukowane, samodzielne dzieci. Oznacza to tylko tyle, że w każdym momencie, dostęp do zainwestowanych środków może zostać uszczuplony lub ograniczony przez nagłe i niespodziewane zmiany cen akcji (byki wchodzą po schodach, a niedźwiedzie skaczą z okien). Ponadto, oczekiwania, co do przyszłych zysków mogą rozczarować, bo średnia, roczna stopa zwrotu z długoterminowej inwestycji oscyluje w okolicach 10-12%. Jeden za najlepszych inwestorów długoterminowych Warren Buffett osiągał stopę zwrotu na poziomie około 21%. A inwestycje krótkoterminowe wypadają jeszcze gorzej z perspektywy długookresowej. Większość spekulantów w długim terminie odnotowuje straty lub bankrutuje. Poddając pod analizę możliwą do zainwestowania kwotę kapitału i ewentualną stopę zwrotu, może się okazać, że inwestycja w akcje, to nie jest jakaś super okazją, która zrobi z nas milionerów w krótkim czasie. Wręcz przeciwnie – wysoki poziom ryzyka, spora wiedza do przyswojenia, i duża ilość czasu, którą trzeba poświęcić na analizę raportów finansowych zapewne zniechęci cześć potencjalnych inwestorów.

To nie niewiedza pakuje nas w kłopoty, tylko to, co błędnie uznajemy za pewne.”
M. Twain

Źródłem dochodów z inwestycji giełdowych są dochody z aprecjacji wartości akcji oraz dochody z wypłacanych dywidend. O ile, pierwsze źródło dochodów podlega ciągłym wahaniom, to wypłaty dywidend są raczej regularne. Chyba, że spółka popada w kłopoty finansowe, generuje wyraźnie niższe zyski, niż zaplanowano, a może w ogóle nie wypłaca dywidendy (o czym warto wiedzieć przed podjęciem decyzji o zakupie danego waloru). Warto też pamiętać to tym że, aby „ktoś” zarobił na wzroście cen akcji, to „ktoś” inny musi stracić oraz należy opłacić prowizje od przeprowadzonych transakcji zyskownych i stratnych. Oznacza to tylko tyle, że wartość akcji nie bierze się z „sufitu”, tylko musi znaleźć się inwestor, który jest chętny zapłacić za dany walor więcej, aniżeli my, kupując go zapłaciliśmy. Wynika z tego, że inwestycje giełdowe, to gra o sumie ujemnej, gdyż do każdej transakcji doliczane są również prowizje i opłaty (wygrani otrzymują mniej, niż tracą przegrani). A zaczynając przygodę z giełdą należy mieć świadomość, że dosiadamy się do stolika, obsadzonego doświadczonymi graczami (a nawet zorganizowanymi instytucjami takimi jak fundusze inwestycyjne, które całymi latami zajmują się inwestycjami na rynku akcji), z których każdy chce zarobić – właśnie na tych niedoświadczonych, początkujących inwestorach. W myśl wierszyka, którego autorstwo przypisuje się W. Gatesowi: Tarantula łapie wija, i szyderczo śmiejąc się, zęby weń podstępnie wbija: „Jeśli ja go nie zatruję, wtedy on zatruje mnie!” [4]. Więc, przed podjęcie decyzji o inwestycji w akcje, warto jest rozważyć wszystkie korzyści i ryzyka czyhające na nowo przybyłych dawców kapitału (jak mówi się o nowych inwestorach/spekulantach). Sukces inwestycyjny wiąże się jednak z podejmowaniem ryzyka, a nie jego unikaniem. Inwestowanie to również przygoda, finansowa w której przyszłość jest zawsze, jak niezbadany kraj. Kiedy masz jednak Grahama za przewodnika, Twoja życiowa podróż w świat inwestycji będzie bezpieczna, pewna i ekscytująca [2].

Portfel inwestycyjny

Świadomość, jak niewiele wiadomo o przyszłości i akceptacja swojej niewiedzy, to najsilniejszy oręż defensywnego inwestora.
B. Graham

Budowa portfela inwestycyjnego powinna być tak skonstruowana, aby ograniczać ryzyko możliwe do uniknięcia i nieprzewidziane, jednocześnie maksymalizować oczekiwane zyski przy świadomie określonym poziomie ryzyka rynkowego. Przykładowa, akcyjna część portfela inwestycyjnego została zbudowana z 8 dobranych spółek notowanych na GPW w Warszawie. Ilość spółek w portfelu powinna być taka, abyśmy mogli swobodnie kontrolować bieżące informacje oraz okresowe sprawozdania z działalności spółek. Choć spór pomiędzy dywersyfikacją, a koncentracją ciągle trwa. Należy zauważyć, że wraz z rosnącą ilością spółek w portfelu wzrasta bezpieczeństwo portfela, a ograniczenie ilości spółek umożliwia pokonanie rynku. Nawet podczas korekty głównego indeksu znajdą się spółki, które tanieją wolniej, lub drożeją. W efekcie, aby pokonać rynek należy wybrać spółki odporne na chwilowe zawirowania. Dobór branż i spółek jest dowolna im bardziej różnorodna, tym bezpieczniejsza. Autor witryny opiera swoją wiedzę o kondycji wybranej spółki przede wszystkim na analizie fundamentalnej i wycenie rynkowej (co nie oznacza, że nie warto jest poznać filozofii i narzędzi analizy technicznej, zob. J. J. Murphy Analiza Techniczna Rynków Finansowych do zastosowania i wykorzystania w inwestycjach krótkoterminowych – spekulacyjnych.

  1. Analiza fundamentalna (AF) skoncentrowana jest na samej spółce i efektywności jej działalności na przestrzeni czasu. Przeznaczona głównie do inwestycji długoterminowych. Odpowiada na pytanie, co kupić?
  2. Analiza techniczna (AT) skoncentrowana jest na zmianie ceny akcji na przestrzeni czasu. Przeznaczona głównie do inwestycji krótkoterminowych/spekulacyjnych odpowiada na pytanie, kiedy kupić?

Choć należy z całą mocą podkreślić, że kupując akcje danej spółki kupujemy jej przyszłość, a nie przeszłość! Więc, nawet najlepiej wyglądające analizy historyczne nie zagwarantują takich samych wyników w przyszłości. Dotyczy to zarówno inwestycji długo jak i krótkoterminowych. W myśl powiedzenia pewnego łacińskiego filozofa i poety, że „Tylko głupiec wierzy, iż najwyższa góra na świecie będzie tak wysoka jak najwyższa góra, którą sam widział.” Jak wiadomo, nikt nie ma szklanej kuli, z której mógłby ją odczytać – ona jest po prostu nieznana. Ponadto, znacznie bardziej należałoby martwić się „obiecującymi” papierami wartościowymi, zwłaszcza „bezpiecznymi” akcjami największych firm, niż przedsięwzięciami wysoce spekulacyjnymi. Gdyż, te pierwsze wiążą się z niewidzialnym ryzykiem, a te drugie nie kryją żadnych niespodzianek, mając świadomość ich zmienności [5].

Wśród czynników wpływających na podejmowanie decyzji o zakupie akcji należałoby skupić się na horyzoncie czasowym. Im dłuższy horyzont inwestycyjny, tym istotność wskaźników fundamentalnych wyższa, np.: wielkość spółki, obecna wycena, przychody z podstawowej działalności operacyjnej i zysk z tej działalności, obecna relacja wskaźnika wartości rynkowej do wartości księgowej, zadłużenie spółki, wskaźniki płynności finansowej, wskaźnik free float i skład akcjonariatu. Nieco inna sytuacja występuje przy zakupie akcji z krótkoterminowym/spekulacyjnym horyzontem czasowym. Wówczas przewagę bierze analiza techniczna i takie czynniki jak: trend zmiany ceny akcji, płynność akcji, bieżące wiadomości. W efekcie oznacza to, że ryzyko będzie przesuwało się z poziomu zadłużenia i płynności finansowej przy dłuższym horyzoncie czasu do zmienności (wahań) ceny akcji przy krótszym horyzoncie czasu.

Kilka ważkich pytań

  1. Czy obecny stan zdrowia nie będzie miał wpływu na decyzję? Pogarszający się stan zdrowia może w istotnym stopniu negatywnie wpływać na podejmowane decyzje inwestycyjne. Podobnie, wychodzenie z choroby może zniekształcić postrzeganie otaczającego nas świata. Więc warto zadbać o to, aby w takich sytuacjach unikać konieczności podejmowania decyzji inwestycyjnych.
  2. Jaki był wyniki ostatniej transakcji? Ostatnio poniesiona bolesna porażka, lub spektakularny sukces może przesłonić obraz obecnej, innej sytuacji rynkowej. Warto w takiej sytuacji odciąć się emocjonalnie od ostatnich wyników, przewietrzyć umysł i usiąść do zupełnie nowego rozdania z tak zwaną „chłodną głową”, bez żadnych przekonań z ostatnich transakcji. Niezależnie od tego, czy były one zyskowne, czy stratne. Tak, choćby przeszłość nie istniała.
  3. Czy decyzja inwestycyjna była zaplanowana? Warto mieć przyjęty plan i przemyślane kolejne kroki inwestycyjne, aby uniknąć popadania w euforię, czy panikę pod wpływem chwilowych zmian rynkowych cen.
  4. Jaki jest nastrój decydenta i czy nie wpłynie on negatywnie na podejmowaną decyzję inwestycyjną? W chwilach załamania, problemów sercowych, rodzinnych i wszelakich innych problemów. A z drugiej strony, w sytuacjach podniecenia, euforii, odniesionych sukcesów na innym polu. Warto jest powstrzymać się przed podejmowaniem ważnych decyzji inwestycyjnych. Ludzki umysł potrafi skupić się wyłącznie na jednym zadaniu. Warto jest więc zadbać o to, aby tym zadaniem były tylko i wyłącznie decyzje inwestycyjne i nic innego.
  5. Czy decydent jest wypoczęty? Zmęczenie i inne obowiązki oraz natłok zadań domowych może zniekształcać i wypaczać obraz obecnej sytuacji rynkowej i przyjętej wcześniej strategii inwestycyjnej. Warto jest więc zadbać o to, aby najważniejsze decyzje były podejmowane w ciszy i spokoju, kiedy umysł jest wypoczęty i dysponujący nieograniczonym czasem do namysłu i analizy.

Przykładowy portfel inwestycyjny

„Ceny nigdy nie są zbyt wysokie, by zacząć kupować, ani zbyt niskie, by zacząć sprzedawać.”
Edwin Lefevre

Składowe portfela

„Kupuj panikę sprzedawaj euforię.”

  1. Liczba porządkowa określająca ilość spółek w portfelu. Dla każdego inna ilość spółek będzie optymalna, lecz wydaje się, że poziom dający możliwość regularnej kontroli, to 10 spółek.
  2. Nazwa spółki.
  3. Ilość nabytych akcji jest sumą łącznej ilości nabytych akcji. W ramach jednej spółki można wydzielić dwa lub trzy pakiety akcji, które będą obwarowane innymi rygorami i oczekiwaniami.
  4. Udział % w portfelu jest ilorazem wartości bieżącej i łącznej wartości wszystkich akcji w portfelu. Pozycją tą można określać przewagę lub niedowagę wybranych walorów z nastawieniem na określone branże lub sektory.
  5. Planowany termin inwestycyjny może być określony czasowo i scenariuszowo. W pierwszym przypadku łatwiej jest wyznaczyć poziom ustawienia ewentualnego stop lossa.
  6. Średni kurs zakupu jest średnią arytmetyczną cen zakupu akcji danej spółki.
  7. Wartość nabytych akcji została wyliczona jest jako iloczyn ilości zakupionych akcji jednej spółki i średniej ceny zakupu.
  8. Aktualny kurs jest obecną wyceną akcji danej spółki. Wymaga regularnej aktualizacji, bądź podpięcia do automatycznego poboru danych.
  9. Wartość bieżąca jest iloczynem aktualnego kursu i ilości zakupionych akcji danej spółki.
  10. Niezrealizowany zysk, lub strata jest różnicą bieżącej wartości i wartości zakupu, skorygowaną o koszty zakupu (prowizje). Jest to wartość, którą może zainkasować inwestor w momencie sprzedaży akcji po aktualnym kursie nieuwzględniającym spreadu.
  11. Niezrealizowana stopa zwrotu jest ilorazem niezrealizowanego zysku, lub straty i wartości zakupu. Jest to procentowe ujęcie niezrealizowanego zysku, lub straty osiągalne w momencie sprzedaży akcji po aktualnym kursie nieuwzględniającym spreadu.
  12. Kolumna Sugerowany Stop Loss jest funkcją obronną, która pomaga ustalić (z góry) określony poziom straty akceptowalny przez inwestora. Zlecenie obronne stop loss może być podnoszone w miarę przesuwania się granicy realizowanej strategii, co pozwala ograniczyć ryzyko danej spółki i zarazem ryzyko całego portfela. W zleceniu tym, po osiągnięciu limitu ceny, automat realizuje zlecenie po każdej cenie według najlepszych ofert znajdującej się po drugiej stronie tabeli na Giełdzie. Zasadne jest wyznaczenie poziomu maksymalnej straty tak, aby ograniczyć ryzyko, lecz należy również mieć świadomość, iż wychodzenie z rynku na poziomie stop lossa, to akceptacja straty. Po przekroczeniu poziomu Break Even zlecenie stop loss posłuży do ochrony zysku, lecz w tej sytuacji wychodzenie z rynku na poziomie stop ogranicza w istotnym stopniu możliwy do realizacji zysk. W tej sytuacji wystarczy przesuwać granicę zlecenia stop loss, ograniczając jednocześnie maksymalizację zysku. Narzędzie stop loss umożliwia zarządzanie ryzykiem, lecz z drugiej strony, ogranicza również możliwość maksymalizacji zysku przy samodzielnej decyzji o wyjściu. A pewnie większość stopów jest wybijania przez dużych graczy z pełną świadomością o miejscu ich ustawienia. Kolumna ta została podzielona na 3 słupki:
    1) określa sugerowany, procentowy poziom granicy stop. Granica ta jest ściśle powiązana z terminem planowanego okresu inwestycyjnego wyznaczonego w punkcie nr 5, lub scenariusza inwestycyjnego przyjętego w strategii inwestycyjnej. Można przyjąć, że granica ta powinna być ustawiona poniżej najniższego poziomu wyceny z analogicznego okresu historycznego, lub w miejscu niezrealizowanego scenariusza, nakreślonego i zaplanowanego przez inwestora,
    2) określa sugerowany, minimalny okres historyczny, jaki należy wziąć pod uwagę określając poziom stop loss.
    3) określa sugerowany, wartościowy poziom stop loss dla jednej akcji, uwzględniając wyznaczony poziom w wartości procentowej w słupku 1.
  13. Oczekiwany Take Profit jest funkcją, która pomaga ustalić (z góry) określony poziom zysku oczekiwanego przez inwestora. Dobrze jest przyjąć pewne oczekiwania zysku wobec danej inwestycji. Oczekiwany poziom zysku może być określony w oparciu o ogólnie przyjętą strategię inwestycyjną, np. współczynnik TP/SL = 3, lub przyjęty wcześniej w scenariuszu, który jest, bądź nie jest realizowany w ramach danej inwestycji. Oczekiwany take profit może być różny dla różnych spółek i sukcesywnie podnoszony w razie kontynuacji trendu. W zleceniu tym, po ustawieniu limitu maksymalnego zysku, minimalnej ceny sprzedaży. Zlecenie jest aktywowane w momencie osiągnięcia limitu. Kolumna ta została podzielona na dwa słupki:
    1) określa sugerowany, procentowy poziom zysku, jakiego oczekuje inwestor.
    2) określa sugerowany, wartościowy poziom zysku w przeliczeniu na jedną akcję.
  14. Współczynnik TP/SL określa relację sugerowanego zlecenia stop loss i oczekiwanego take profit. W portfelu tym określono tę relację na poziomie 3, która przy zapewnia zysk nawet przy 50% skuteczności transakcji o tych samych parametrach.
  15. TP i SL (z ang.: Take Profit i Stop Loss) są to automatyczne zlecenia, których celem jest ustalenie poziomu realizacji zysków i maksymalnej straty. Wobec tej pozycji jest kalkulowana kolumna Zrealizuj zysk / stratę i Zrealizuj stopę zwrotu / straty. W tym miejscu należy mieć na uwadze fakt, iż ze względu na spread raczej nie uda się zrealizować straty po określonej cenie. W zleceniu obronnym, po osiągnięciu limitu ceny, automat realizuje zlecenie po każdej cenie według najlepszych ofert znajdujących się po drugiej stronie tabeli zleceń na Giełdzie. Przy ustawieniu limitu maksymalnego zysku, minimalnej ceny sprzedaży. Zlecenie jest aktywowane w momencie osiągnięcia limitu ceny.
  16. Spread stanowi różnicę pomiędzy ceną kupna (ask) danego waloru, a ceną jego sprzedaży (bid). Cena ask oznacza cenę, po której inwestor może zawrzeć transakcję kupna. Cena bid oznacza cenę, po której inwestor może zawrzeć transakcję sprzedaży.
  17. Zrealizuj zysk / stratę jest to kwota (skorygowana o spread i prowizje), którą inwestor otrzyma, po realizacji zlecenia wyznaczonego przez Stop Loss lub Take Profit. Przy założeniu, że w zleceniu tym, po osiągnięciu limitu ceny, automat realizuje zlecenie po każdej cenie według najlepszych ofert znajdującej się na Giełdzie.
  18. Zrealizuj stopę zwrotu jest to iloraz kwoty określającej Zrealizuj zysk / stratę w ujęciu procentowym skorygowana o spread i prowizje.
  19. Ryzyko i Ryzyko nadmierne jest funkcją kontroli nadmiernego ryzyka na poziomie danej spółki oraz całego portfela. W przedstawionym, przykładowym portfelu ustalono poziom ryzyka danej spółki nieprzekraczający 2% wartości całego portfela. A ryzyko całego portfela ustalono w wysokości 6% wartości całego portfela [6]. Oznacza to, że, jeżeli ryzyko danej spółki przekroczy 2% należy ograniczyć ilość akcji tej spółki w portfelu, lub podnieść poziom zlecenia obronnego stop. Ryzyko to skalkulowane jest w oparciu o przyjęte zlecenie obronne stop loss. Po przekroczeniu ryzyka 6% całego portfela należałoby ograniczyć ryzyka wybranych spółek podnosząc ich poziomy obronne stop loss, lub poczekać na realizację zaplanowanych scenariuszy, których realizacja pozwoli podnieść granicę stop loss, ograniczając tym samy poziom ryzyka całego portfela.

Uwaga

Wszystkie treści zawarte w niniejszej witrynie mają wyłącznie charakter informacyjny. A wszelkie decyzje podjęte na podstawie tych treści podejmowane będą wyłącznie na odpowiedzialność Użytkownika. Przed przystąpieniem do użytkowania zapoznaj się z Regulaminem.

Będę wdzięczny za wszelkie komentarze, a zwłaszcza krytyczne uwagi i sugestie Użytkowników dotyczące treści zawartych w niniejszej witrynie. Mam świadomość pewnego stopnia ich ogólności i niedoskonałości, lecz żywię głęboką nadzieję, że spotkam się ze zrozumieniem i życzliwością Użytkowników, których pozytywna reakcja jest źródłem mojej największej satysfakcji.

Bibliografia

[1] Zob. E. Ostrowska, Rynek kapitałowy, PWE, Warszawa 2007, s. 205.
[2], [3] B. Graham, Inteligenty inwestor, Studio Emka, Warszawa 2015, s. 488-489; 5.
[4] E. Lefevre, Wspomnienia gracza giełdowego, Linia Sp. z o.o., Warszawa 2011, s. 361.
[5] Zob. N.N. Taleb, Czarny Łabędź, Zysk i S-ka Wydawnictwo, Poznań 2020, s. 468.
[6] Zob. A. Edler, Zawód Inwestor Giełdowy nowe ujęcie, Księgarnia Maklerska.pl, Poznań 2018, s. 294-303.
[7] Zob. Z. Komar, Sztuka spekulacji po latach tom 1 i 2, Linia Sp. z o.o., Warszawa 2020.